piątek, 14 lutego 2014

Piątkowa miniporada - gąbki kuchenne

Szybkie pytanie - jakie miejsce w domu jest największym siedliskiem bakterii? Toaleta? No, niestety - wcale nie.
Gąbka kuchenna używana dłużej, niż 2-3 dni, jest idealną szalką Petriego dla mnóstwa zarazków. Ale wymienianie jej dwa razy w tygodniu wydaje się nierozsądne - skoro nadal ma fakturę odpowiednią do zmywania i nie wygląda na zużytą.

Miniporada:
Gąbka, która pomiędzy zmywaniami ma szansę dobrze wyschnąć i nie leżeć w kałuży wilgoci, będzie bardziej higieniczna.

Zdjęcie ze strony http://www.hsw.com.au/
Taki koszyczek wewnątrz szafki jest nie tylko ukryty (mniej gratów na wierzchu mniejszy bałagan) ale też przewiewny - umożliwia gabce wyschnięcie. Przed włożeniem jej do kosyzczka należy ją dokładnie opłukać w gorącej wodzie i starannie odcisnąć. Nie polecam układania gąbek w stosiki, jak na zdjęciu, bo chodzi o ich schnięcie, a nie kiszenie się ;))
Można i tak:
Albo tak:

Tak czy owak gąbka będzie wymagała dezynfekcji. Nie polecamy domisia czy innych chlorowych odkażaczy, ponieważ rozpuszczą gąbkę (wraz z bakteriami).
Miniporada
1. Umyj gąbkę w zmywarce. No tak, właśnie. Nie zabije to wszystkich bakterii, ale znacząco zredukuje ich ilość.
2. Jeśli gąbka nie zawiera metalu, wrzuć ją do mikrofalówki na 2 minuty. Uwaga, gąbkę przed włożeniem trzeba porządnie zmoczyć!
3. Zanurz gąbki w occie lub soku z cytryny na kilka minut, a następnie dokładnie wypłucz.

3 komentarze:

  1. Drugi sposób chyba najbardziej mi się podoba :-) Zastosuję! Koszyczek wewnątrzszafkowy to świetny pomysł, ale tylko pod warunkiem, że w tej samej szafce nie mamy kosza na śmieci. W przeciwnym razie raczej nie pozbędziemy się bakterii z gąbki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kąpiel w sodzie oczyszczonej chyba też pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektóre z Twoich porad już znam, ale dowiedziałam się też sporo nowego :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń