środa, 3 kwietnia 2013

Organizacja - po co mi to?

Oto 10 powodów, dla których warto poprawić organizację swojego życia. Dzięki niej możesz:
  1. Zmniejszyć stres, frustrację i poczucie przeładowania.
  2. Zwiększyć kontrolę nad swoim życiem.
  3. Poprawić swoją produktywność i efektywność swoich działań.
  4. Chętniej zapraszać do siebie gości.
  5. Zaoszczędzić sporo pieniędzy.
  6. Umożliwić sobie cieszenie się chwilą.
  7. Zwiększyć swoją niezawodność.
  8. Poprawić samoocenę dzięki osiąganiu swoich celów.
  9. Lepiej wypadać w oczach osób, na których ci zależy - bliskich, rodziny, przyjaciół...
  10. Jaśniej myśleć.
  11. Chętniej zabierać się za robotę, która dzięki organizacji staje się łatwiejsza.
  12. Mieć więcej czasu!

Tak, tak, wiem. To brzmi mocno idealistycznie. Tylko... Czy nie szukaliście ostatnio kluczyków do auta, niemal spóźniając się do pracy? A gdzie są odpisy aktów urodzenia waszych dzieci? Kiedy ostatnio czyściliście srebne sztućce po prababci? Jaki prezent kupicie wujkowi na imieniny w przyszłym tygodniu?

Upierdliwość życia polega właśnie na tym, co powyżej. Znam ludzi, którzy nie używają karty bankomatowej, bo ją ciągle gubią. Znam też takich, którzy, zapytani o ilość masła w ich lodówce, odpowiadają, że 2,5 kostki. I tak jest w istocie.

Myślałam kiedyś, że ten drugi typ to osoby nie mające lepszego zajęcia, nudzące się w życiu, mające zaburzenia obsesyjno-kompulsywne albo może w końcu uzależnione od sprzątania. I co się okazało? Że wcale tak nie jest.

Odkąd sama odkryłam, często w drodze przykrych doświadczeń, że organizacja ułatwia życie, zaczęłam gromadzić wiadomości, pomysły i chęci do wdrażania ich w moją codzienność.

Tak, chęci da się kumulować. Opisując swoje pomysły i intenetowe wykopki przyjaciołom, oglądając piękne zdjęcia i żyjąc swoim hobby zwiększamy motywację do działania.

Zacznijmy więc organizować swoją przestrzeń i czas tak, by zyskać wolność - od zbędnych rzeczy i czynności.

7 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad ograniczeniem ilości posiadanych rzeczy, ale kiedy jednych się wyzbywam, jakoś dziwnie przybywa innych. Nawet już nie o miejsce mi chodzi, książki papierowe zastąpiłam ebookami, które też potrzebują miejsca, więc na dysku śmietnik, a pulpit upstrzony samymi ważnymi książkami.
    Kupiłam kiedyś książkę "Feng shui - jak pozbyć się bałaganu ze swego życia" Nie polecam, bo choć minęło kilka lat, do dziś rodzina zachodzi w głowę, gdzie poznikały "różne dobra". Wyczyściłam mieszkanie na dobre. Na jakiś czas. Chyba znów odkopie książkę z niepamięci :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie jest znaleźć mieszkanie pod bałaganem :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nawet już nie o miejsce mi chodzi, książki papierowe zastąpiłam ebookami, które też potrzebują miejsca, więc na dysku śmietnik, a pulpit upstrzony samymi ważnymi książkami." hehehe, dobrze wiedziec, ze nie tylko ja tak mam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest taka książka "Wszystko o sprzątaniu", którą kilka miesięcy temu miałam w rękach. Fantastyczna, bardzo praktyczna, zgodna z tym, co tutaj piszesz. też stosują system trzech pudeł :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Marto, a wiesz, że na moim pulpicie w komputerze nie ma ani jednej ikonki?

    TheBestThing, książki nie znam, bazuję na swoich doświadczeniach i tym, czego dowiaduję się z internetu :) Jeśli jednak będę miała okazję, na pewno do niej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie mieć żadnej ikonki na pulpicie?!

      Usuń
    2. No zwyczajnie. Po co mi one? :)

      Usuń